Błędy hodowcy

Nie od razu Rzym zbudowano, zanim człowiek czegoś zdoła się nauczyć do perfekcji popełnia mnóstwo błędów. Aby uniknąć takich sytuacji i nie ponieść klęski własnej uprawy warto zastosować się do prostych rad doświadczonych hodowców. Po pierwsze sugerowanie się zasadą dziennego podlewania nie powinna być brana przesadnie, to oczywiste, że nie należy tego używać w nadmiarze, ponieważ zbyt obfite „zalewanie” rośliny nie przyniesie pozytywnych skutków. Mimo, że marihuana jest bardzo wytrzymałą rośliną to i tak ten nadmiar wody w bardzo szybkim tempie ją zniszczy. Idzie to zauważyć po opadających żółtych liściach, słabnie, a wręcz flaczeje, co świadczy o tym, że zaczyna gnić.

Zatem czasami warto już prędzej ją lekko podsuszyć niż doprowadzić do zmarnowania. Dobrą metodą jest zastosowanie dwóch doniczek, a zatem zanim posadzi się rośliny, należy wziąć dwie doniczki, w których mamy zamiar sadzić roślinę. Jedną z wilgotną podlaną ziemią, a druga z suchą. Trzymając je w rękach rozróżnimy ciężar, przez co łatwo jest się nauczyć ile należy podlewać nasiona, dzięki czemu nie dopuścimy to zniszczenia marihuany. Starając się o pielęgnacje roślin także bardzo często przesadzamy z ich nawożeniem, zapominamy, że nasza ziemia już zawiera najczęściej odpowiednią ilość składników potrzebnych do prawidłowego wzrostu rośliny i rzadko jest potrzebne dodatkowe nawożenie. Jeśli naprawdę czujemy taką potrzebę to niech to będą nawozy naturalne, nie zaszkodzą roślinom tak jak nawozy sztuczne i ciężko jest je przedawkować. Za mało światła też ma wielkie minusy, gdyż na tym nie można oszczędzać. Prawdą jest, że naświetlenie nie jest tanie, ale warto zainwestować w to odpowiednią sumę, aby nie zmarnować zarówno nasion jak i własnego cennego czasu. Zwykłe żarówki kompletnie nie wchodzą w rachubę, za to można już użyć świetlówek energooszczędnych. Najbardziej opłacalne bez dwóch zdań są lampy wysokoprężne sodowe i jodowe. Oprócz błędów z oświetlenie niekorzystna jest bardzo częsta panika, przez co popełniane są śmieszne błędy kosmetyczne.

Problemem jest także zły dobór nasion, które potem niemiło zaskakują hodowcę. Niektóre pochodzą z hermafrodyty i mimo, że roślina będzie rodzaju żeńskiego to posiadać będzie skłonności do wytwarzania kwiatów obu rodzajów. A co za tym idzie? O wiele niższa, jakość marihuany i duża ilość bezużytecznych nasion. W takim momencie już nie da się nic na to poradzić. Warto zacząć od najlepszych nasion, bo to dobra inwestycja, dobrze znaleźć nasiona już sprawdzone od hodowcy nie narażając się na porażkę. Jednak to nie wystarczy nawet najlepsze nasiona mogą być zmarnowane przez zbyt wczesny wysiew. Często od razu po zakupie nasion zostają wrzucane do wody, co jest błędem. Kiełkowanie nasion powinno być ostatnią czynnością przygotowania do zasiewu, a wcześniej należy sprawić sobie minimum dwie doniczki z wysokiej klasy glebą. Hodując w domu należy całą oprawę mieć przygotowaną, czyli odpowiednie pomieszczenie i oświetlenie, wentylacja, miejsce do suszenia odpowiednia temperatura, nawet kolor wnętrza, aby dodatkowo odbijać światło. Dopiero w pełni przygotowany hodowca może zacząć dążyć do kiełkowania nasion.

Dużym i ostatnim problemem jest niecierpliwość, wszelkie ingerowanie w szybsze efekty wzrostu nie są korzystne. Grzebanie w ziemi w oczekiwaniu na pokazanie się pierwszych kiełków, może je uszkodzić i to nieodwracalnie. Także pod koniec uprawy każdy kwiat jest kilkakrotnie większy, jeśli pozwoli się mu dojrzeć, nie należy od razu robić sobie zbiorów z małej rośliny, mimo, że już pociąga hodowcę jej walory takie jak zapach. Po zbiorach im marihuana wolniej schnie tym jej smak jest lepszy, bardziej wyrazisty, więc w tym przypadku także warto uzbroić się w cierpliwość.